Filmik z wyprawy ze Stralsundu do Lubeki i z powrotem w sierpniu 2025 w końcu jest. Kiedyś będziemy tę północną trasę kontynuować.
Trasa łatwa, urokliwa, bogata przyrodniczo i różnorodna. Największą przyjemnością jest jazda wzdłuż morza, brodzące w zatokach, zupełnie jak bawoły afrykańskie, krowy. Dobrze wyposażone kempingi, oczywiście "bismarki" czyli bułki z śledziem w każdej postaci, cebulką, sałatą itp. Stare, schludne, dobre Niemcy choć to wschodnie landy, co widać szczególnie po kościołach które często przekształcone są w obiekty użyteczności publicznej i przestały pełnić swoje sakralne funkcje. Okupacja sowiecka odcisnęła swoje komunistyczne piętno szczególnie w tym religijnym obszarze. Trasa bezpieczna dla rodzin z dziećmi, nie wymagająca, może trochę trudniejsza w okolicach samej Lubeki. W sierpniu zdecydowanie mniej jest statystycznie opadów, a temperatura ta sama jak w lipcu. Stanowczo nie polecam tzw. skrótów, które prowadzą często wzdłóż ruchliwych dróg głównch. Wybór męandrującej trasy nadmorskiej jest zdecydowanie przyjemniejszy :)







