Są w życiu takie plany, o których myśli się z dreszczem emocji. Wiem pisałem już o tym… Dla mnie tym marzeniem jest wyprawa rowerowa z najdalszych zakątków Portugalii aż do domu, do Polski. To blisko 5000 kilometrów przygody, która prawdopodobnie zajmie nam około trzech miesięcy.
Ta trasa to nie tylko liczby. To droga przez Hiszpanię, Francję, Niemcy, aż po alpejskie widoki Szwajcarii i Austrii, by przez Czechy dotrzeć do celu. Każdy kraj to inne wyzwania, inne smaki i tysiące obrotów korbą w zmieniającym się krajobrazie.
Ta wyprawa będzie dla nas szczególną podróżą – swoistą reminiscencją naszych poprzednich wypraw. Z radością wrócimy na szlaki, które już kiedyś pokonaliśmy, jak malownicza Dolina Loary we Francji, naddunajskie odcinki w Austrii czy wymagające, ale przepiękne trasy w Szwajcarii.
Co w tym wszystkim jest najpiękniejsze? To, że w tej niesamowitej podróży będzie mi towarzyszyła moja najwspanialsza żona, Roma. Razem będziemy mierzyć się z wiatrem, podjazdami i zmęczeniem, dzieląc każdą chwilę tej podróży życia. Bo marzenia smakują najlepiej, gdy ma się je z kim dzielić!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz