Odwiedziny syna w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej

Słońce cudowne, idealna temperatura do jazdy na rowerze. Dzisiaj na liczniku wybiło 61 km. Pokonaliśmy tę trasę na rowerach z wyjątkowej okazji – pojechaliśmy odwiedzić naszego syna, który rozpoczął służbę w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej im. Tadeusza Kościuszki w Warszawie-Wesołej. Z oczywistych względów nie umieszczę zdjęć jednostki i syna, bo taka to służba. W zamian dodajemy zdjęcia z naszej trasy – panoramę centrum Warszawy oraz kawę przed pałacem.

Zatrzymaliśmy się w malowniczym miejscu, czyli Pałacu Ujazdowskim, zwanym też Zamkiem Ujazdowskim. Co mnie bardzo zaskoczyło, obie nazwy są historycznie prawidłowe: architektonicznie to Pałac Ujazdowski, a historycznie Zamek Ujazdowski.

Duma rozpiera, a nogi dają znać o przebytych kilometrach, ale było warto! Trzymamy kciuki za nowy etap i służbę!













Warszawa zmienia się na zieleń: Nowa ulica Złota i miejskie klimaty

Dzisiejszy wypad na rowerze po Warszawie przyniósł mnóstwo wrażeń i pokazał, jak fantastycznie przeobraża się nasze miasto. Głównym punktem naszej trasy była świeżo po przebudowie ulica Złota – inwestycja w ramach programu Nowe Centrum Warszawy robi ogromne wrażenie.

Ulica Złota i powiew europejskiej metropolii

Nowo odrestaurowana ulica Złota zachwyca klimatem rodem z urokliwych, małych miasteczek Zachodniej Europy. Wielkie, nowo posadzone drzewa, estetyczne fontanny i przemyślana przestrzeń tworzą niesamowity relaksujący klimat. Gdyby nie szum dochodzący z ulicy Marszałkowskiej czy przestrzeni wokół dawnych Domów Towarowych Centrum i kultowego CEDET-u. można by poczuć się jak na południu kontynentu. Zmiany te pokazują, że stolica odwraca się od betonozy i stawia na komfort pieszych oraz rowerzystów.

Szczerze mówiąc, trudno mi zrozumieć głosy narzekania na zwężanie ulic czy oddawanie przestrzeni pod nowe ścieżki rowerowe i zieleń. Mało kto zdaje sobie sprawę, że Warszawa plasuje się w ścisłej europejskiej czołówce miast pod względem powierzchni zielonycht i liczby drzew. Tę świetną tradycję trzeba kultywować i bezwzględnie rozwijać!

Fabryka Norblina – historia połączona z nowoczesnością

W trakcie naszej miejskiej pętli zajrzeliśmy również do Fabryki Norblina. To miejsce z przebogatą historią warszawskiego przemysłu, które zostało fantastycznie zaadaptowane. Dziś dawne fabryczne mury tętnią życiem dzięki licznym restauracjom, klimatycznym sklepikom i przestrzeniom spotkań. Jako rowerzysta, a także z perspektywy kierowcy taksówki na co dzień przemierzającego ulice, doceniam, jak pięknie stara tkanka miejska zyskuje drugie życie.

Trasa powrotna i mała przygoda

W drogę powrotną ruszyliśmy ulicami Świętokrzyską, Kasprzaka. Taki wariant trasy to czysta przyjemność: świetne, asfaltowe ścieżki rowerowe pozwalają sprawnie  przejechać przez miasto.

Nie obyło się też bez emocji – Roma podczas jazdy „przyziemiła”, najeżdżając na elastyczny słupek. Na szczęście nikomu nic się nie stało, poza chwilowym stresem! Całe wydarzenie przywołało też nieco dreszczyku wspomnień – mija właśnie trzecia rocznica tamtego pechowego sierpnia, kiedy na trasie Alpe Adria Radweg złamała nogę.

Podsumowanie

Warszawa zmienia się na lepsze z dnia na dzień. Więcej zieleni, przyjazne ulice i rowerowa infrastruktura to kierunek, który zdecydowanie popieramy!




















Polecany post

Rugia filmik z wyprawy jest już gotowy!

 Zapraszam do oglądania!

Popularne posty