Rozalia i Brunon podjęli decyzję. Jadą na wakacje do babci i cioci. Trochę przykro trochę smutno, że to już teraz dzieci dorastają i się usamodzielniają. Z drugiej strony radość z niezależności i własnego pomysłu na życie, z umiejętności podejmowania decyzji.
Jedziemy w piątkę :) będzie pięknie i radośnie.
Być rodzicem
Jeszcze tydzień :)
W końcu plan się ostatecznie krystalizuje. Sobota wyjazd o 4 rano. W okolicach 20tej chcemy być w Bazylei, a właściwie w Huningue koło Bazylei po stronie francuskiej. Odwiedzamy naszych szwajcarskich znajomych i ruszamy do Moguncji i z powrotem do Bazylei czyli jakieś 800 km Eurovelo 15 :) Po drodze Colmar, Sztrasburg, Karlsruhe i dziesiątki innych pięknych miast.
Ostatnie zamówienia internetowe spływają, forma dużo lepsza niż w zeszłym roku, sprzęt sprawdzony. Przed nami w najbliższą niedzielę próba generalna. Podział i pakowanie rzeczy do sakw. Czekam na wyjazd i nie chcę aby czas przyspieszył :)
Przyziemienie
Nawet bardzo nie bolało po tym jak się wywróciłem na rowerze z Edmundem w foteliku... "Adrenalina" szybko mnie "wyprostowała" i "kazała" wyjąć najmłodszego synka z fotelika. Po raz kolejny zobaczylem po co jest kask rowerowy. Po krótkich oględzinach (nic mu się nie stalo) juz na rękach Romy, zaczął płakać, a Leon który niechcący zajechał mi drogę blokując przednie koło, razem z nim. "Mogłem zabić tatusia" powtarzał. W ustach niespełna 8 latka takie słowa każdego ojca rozmiękczą natychmiast. Przytuliłem chłopaka mówiąc, że na szczęście nic mi się nie stało. Dopiero w nocy obudził mnie ból w prawym boku. W ciągu dnia odzywały się kolejne mięśnie obite w czasie upadku. Malują się ładne siniaki ;)
Polecany post
Popularne posty
-
Dziś z moimi współpracownikami w koszulkach firmowych trasa Bydgoszcz Toruń! Od lewej Kasia, Maciek, Agnieszka, Małgosia, Piotr, Czesław, W...
-
Praktycznie każdy hotel oferuje taka usługę. Koszt około 10 €, za rower a właściwie za miejski jednoślad z 3 biegami. Poszukaliśmy trochę i...