W drodze na targowisko miejskie w Pafos

Nasz hotelik o wdzięcznej nazwie Cypria Bay służy nam za bazę wypadową. Roma od 2 dni prosiła abyśmy się wybrali na tutejszy targ miejski. Trzeba żony słuchać. Dzieci się ucieszą ;)

Wczorajsze zdjęcia wydawały mi się kiepskiej jakości. Ochronna szybka na aparat... dzisiejsze fotki są bez zarzutu.
Poniżej coś dla Róży. Audrey Hepburn "reklamuje" okulary.
Sok ze świeżo wciśniętych pomarańczy wart każdych pieniędzy - szczególnie w takich okolicznościach. Na kawie z tubylcami...
Zamknięty meczet w pobliżu targowiska.

W drodze do Koralowej Zatoki

Po śniadaniu wsiedliśmy na rowery. Dziś miało być łatwo ;) Najpierw zwiedziliśmy fort w Pafos gdzie miejcowy zaprosił nas do łowienia ryb wędką. Nie miałem szczęścia wiec po 30 minutach wygrzewania się w słońcu podziekowałem uprzejmie - po grecku efharisto tak to chyba brzmi - i pojechaliśmy zwiedzać groby królewskie czyli wielki pochodzący z III w p.n.e. cmentarz gdzie przez około 600 lat chowano miejscowych namiestników.


W ruinach bazyliki Agia Kyriaki w której centrum stoi pobizantyjski kościół z XV wieku sfotografowaliśmy słup do którego wg legendy miał być przywiązany św Paweł.



Kot Rademenes jak go ochrzciła Roma towarzyszył nam podczas zwiedzania. Oczywiście zupełnie przez przypadek stanęła nam na drodze znana sieć gdzie dzieciaki zawsze znajdą coś dla siebie. Tym razem zjedliśmy w lokalnej restauracji.


Gdzie się nie obrócić roboty drogowe i odrestaurowywane budynki. Tak wygląda dziś Pafos. Unia wspomaga proces.

Plantacje bananów, ogromne agawy i poprzycinane palmy z nowymi liśćmi na tle ciężkich chmur dopełniają obrazu dzisiejszego gorącego dnia. Nie padało. Koralowa Zatoka to jedna z niewielu piaszczystych plaż na Cyprze. W porze lęgowej żółwie składają tutaj swoje jaja.


Dziś zrobiliśmy niespełna 40 km.

Słów kilka o Cyprze

Cypr to nie Grecja. Oczywiście łączą je historia i język ale wyspa cieszy się autonomią i swoją "innością". Cypr dzieli się na tę właściwą Cypryjską Republikę i część północną okupowaną przez Turcję.
Cześć Turecka nie jest uznawana przez inne kraje za państwo.
Od kilku lat również do północnej części można pojechać na "dowód". Około 67% Cypryjczyków zamieszkuje w jej południowym obszarze. Wpływy anglosaskie widać choćby poruszając się po lewej stronie ulicy zamiast po prawej. Przestawienie się na ruch lewostronny nie jest oczywiste. Gniazdka elektryczne jak w Londynie. 70% Cypryjczyków mówi po angielsku i mówią naprawdę dobrze. Bazy wojskowe Wielkiej Brytanii dopełniają obrazu.
Info dla dzieci - z opuncji, wielki kaktus na tle którego stoi mama, wytwarza się koszenilę  (piszę z pamięci) barwnik dodawany do żywności np. lodów. Właściwie powinienem napisać: nie z opuncji ale z mszyc które na niej żerują... No coż nie sądziłem, że jadałem w swoim życiu robaki wy też? :)

Polecany post

Rugia filmik z wyprawy jest już gotowy!

 Zapraszam do oglądania!

Popularne posty