Pożegnaliśmy Salzburg :)

Niektórzy mówią najbardziej deszczowe miasto Austrii dziś nas zaskoczyło 31 stopniowym upałem i dziesiątkami tysięcy turystów. Szybko przemknęliśmy główne place miasta z pomnikiem Mozarta w roli głównej i od 33 km jesteśmy na szlaku! Cudowne widoki, w tle Alpy. W przerwie obiadowej Edmund zbudował tamę :)

Jak w życiu pierwszy serwis rowerowy w Austrii

No więc w drodze do muzeum Mozarta i na Zamek w Salzburgu rozsypała się przerzutka Shimano Nexus w Edmunda rowerze. W końcu ma 20 lat i miała prawo "puścić". Panowie z Bergspezl, adres Eberhard-Fugger-Straße 2, 5020 Salzburg, Austria wymienili za 33 euro część od ręki i po 20 minutach mogliśmy kontynuwać jazdę. Znalazłem ich bo zapamiętałem kątem oka sklep i serwis jak przejeżdżaliśmy samochodem obok wcześniej w drodze na parking. Swoją drogą jak się jest po tylu podróżach na takie rzeczy wyczulonym i się zapamiętuje miejsce w sumie z 5 km od naszego kempingu położone! :)
Fasada sklepu

Deszczowy Salzburg

Basen po blisko 1000 km był jak balsam. Spaliśmy 11 godzin, żeby dziś rano znowu skorzystać z uroków kempingu i obczaić najbliższe otoczenie. Więc po kolei. Za namiot 3 kę plus elektryczność i samochód 65 euro na kempingu Nord-Sam. Przyjechaliśmy bez rezerwacji i to było ryzykowne. Wypełnienie w okolicach 90%. Parking P+R około 4 km od kempingu 16 euro dziennie. Nawet nie próbuję szukać czegoś na dziko. Za chwilę jedziemy zwiedzać stare miasto i oczywiście dom w którym urodził się Mozart :) Jest zadaszone miejsce na rowery, pralki itp. Dużo drzew, zgrabne parcele. 

Polecany post

Rugia filmik z wyprawy jest już gotowy!

 Zapraszam do oglądania!

Popularne posty